silvia :: 17.02.2008 :: 00:46
a więc zniszczyliście to co we mnie najcenniejsze.
coś co muszę na nowo w sobie odkryć.
nie wiem ile jeszcze mam sił,ale czuję jakby ktoś wyciął mi pewną część ciała.
mam nadzieję,że jesteście z siebie dumni,bo chyba udało się wam mnie zniszczyć!
przykro stwierdzić,ale chyba naprawdę nie spodziewałam się,że tyle w was podłości...
nic a nic nie liczycie się z drugim człowiekiem,z tym co czuje.
traktujecie jak zabawkę,szmatę...
i wiecie co? mam chyba dosyć! nie wiem dlaczego tak długo się na to zgadzałam,
być może dlatego,że jestem naiwna i wierzyłam,że to tylko chwilowe?
boli,cholernie boli... ale chyba ma boleć,bo taki był wasz zamiar.
szkoda,że nie potraficie docenić tego co wartościowe. gonicie za pieniędzmi,karierą,
dochodzicie do celów po trupach,nie zważając na innych. dostrzegacie tylko swój własny czubek nosa...
STOP! ale czy tak już musi być? może wreszcie nadszedł czas żeby zastanowić się nad sobą póki nie jest za późno?
wyciągnij rękę do drugiego człowieka,nakarm bezdomnego psa...okaż serce!
Komentuj (4)
silvia :: 09.01.2008 :: 20:16
I znowu czuję się niedoceniona. Staram się jak mogę a dostaje w zamian "nic".
A jeżeli chociaż raz upomnę się i powiem że coś jest nie tak,to wychodzę na wredną jędzę... teraz to poczułam się jakby ktoś wbił mi nóż w plecy.
Przepraszam,ale ja nie jestem osobą na której można się wyżywać,bo moja psychika tego nie wytrzyma. Kiedy jest u niego wszystko okej,jest cacy...
Milutki,kochaniutki... jakiś problem? - to najlepiej zrównać mnie wtedy z błotem mimo że nie jestem powodem problemu. Chcę pomóc- tylko moje starania są na marne.
Więc może ja lepiej podziękuje za takie coś.
Komentuj (0)
silvia :: 05.01.2008 :: 20:14
Dużo czasu minęło odkąd tutaj nie pisałam. Nie wiem,może wyrosłam z tego?
Ale teraz poczułam chęć napisania tutaj. Jeszcze sama dokładnie nie mam pojęcia o czym,ale napiszę. Matura coraz bliżej,byle wytrzymać do maja. Oj łatwo powiedzieć,bo ja na serio mam dosyć. W sprawach uczuciowych troszkę się zmieniło. Jestem z kimś,ale czasami tak bardzo tęsknię,że odczuwam pustkę...tak jakby tej osoby nie było. Marzę tylko o jednym,by być blisko tej osoby. Najchętniej 24 h na dobę. Mimo że czas fascynacji już dawno minął,we mnie nadal płonie ogromne uczucie. Takie prawdziwe. Teraz leżę i tęsknie za nim... Odliczam dni...
Komentuj (2)